czwartek, 2 października 2008

Robimy BIADOMIŚKA!


Wczoraj w nocy wyruszyliśmy na kolejną akcję uliczną. Biadomisiek który powstał w jej trakcie jest częścią projektu streetbookowego o którym możecie sobie przeczytać tutaj:
klikać nie marudzić
Nastroje w rapacholińskiej drużynie były średnie. 50% składu było złe i zestrachane, drugie pół napalone, choć trochę chore. Minęła północ i wyruszyliśmy - niczym złe duchy - pobrzękując taszczonymi ze sobą utensyliami. Malowałam ja, bo i projekt miśka był mój. Fotografował, dozorował i ciamkał okolicznym błotem Michał.
Na zdjęciach można podziwiać częściowego miśka oraz mnie w przebraniu ukraińskiej babuszki (padało!). Ekwipunek i strój roboczy Wróżki-Zębuszki* musiał zostać w domu, dlatego też ta światłość na mym czerepie jest li tylko skromną latarką-czołówką. Nic nadprzyrodzonego ;)
...cdn
______________________________
*czasem trzeba sobie dorabiać 'zębuszkowaniem', gdyż ze sztuki - poza Sasnalem - jakoś mało kto daje radę się utrzymać;)

0 komentarze: